Zapalenie nie jest naszym wrogiem (Dowód naukowy nr 3)
Napisane przez: Sven Altorfer
|
Czas czytania 8 min
Zapalenie to aktywny program ochronny – w przypadku urazu organizm celowo aktywuje komórki odpornościowe i przekaźniki chemiczne, aby ograniczyć zagrożenie i zapoczątkować naprawę.
Ustąpienie zapalenia (resolucja) jest samo w sobie procesem aktywnym: substancje sygnałowe, takie jak rezolwiny, protektyny, marezyny i lipoksyny, w sposób uporządkowany kończą reakcję, zamiast po prostu pozwolić jej «wygasnąć».
Badanie CANTOS, przeprowadzone na grupie ponad 10 000 pacjentów po zawale serca, wykazało, że ukierunkowane hamowanie IL-1β zmniejszało częstość zdarzeń sercowo-naczyniowych o około 15% – niezależnie od poziomu lipidów we krwi, co potwierdza przyczynową rolę przewlekłego stanu zapalnego w rozwoju miażdżycy.
Zbyt silne hamowanie stanu zapalnego ma swoją cenę: podczas stosowania kanakinumabu odnotowano więcej zgonów spowodowanych infekcjami – organizm potrzebuje nie jak najmniejszego stanu zapalnego, lecz właściwego stanu zapalnego we właściwym momencie.
Dlaczego nasz organizm potrzebuje ognia – i dlaczego musi on ponownie zgasnąć.
Ogień to coś niezwykłego. Odpowiednio wykorzystany daje ciepło, chroni i umożliwia przemianę. Gdy wymknie się spod kontroli, ten sam ogień może zniszczyć wszystko.
Z Zapalenie zachowuje się zaskakująco podobnie.
Dziś często mówimy o zapaleniach, jakby były z natury czymś złym. Jednak z biologicznego punktu widzenia życie bez reakcji zapalnych byłoby praktycznie niemożliwe.
Zapalenie jest w pierwszej kolejności programem ochronnym organizmu.
Dlaczego potrzebujemy stanu zapalnego?
Wyobraźmy sobie, że skaleczyliśmy się w palec. W krótkim czasie tkanka ulega zmianie: miejsce urazu może zaczerwienić się, stać się ciepłe, spuchnięte i wrażliwe na dotyk.
To nie jest błąd organizmu. To widoczny efekt wysoko skoordynowanego programu biologicznego.
Naczynia krwionośne ulegają zmianom. Komórki odpornościowe zostają aktywowane. Uwalniane są chemiczne substancje przekaźnikowe. Uszkodzona tkanka i ewentualne patogeny zostają rozpoznane.
Organizm próbuje jednocześnie ograniczać zagrożenia, usuwać uszkodzone struktury i inicjować proces naprawy.
Ostre reakcje zapalne stanowią zatem istotny element odporności immunologicznej i procesu gojenia się ran.[3]
Prawdziwa sztuka zaczyna się później
Przez długi czas zapalenie opisywano często tak, jakby po prostu wygasało, gdy tylko zniknie czynnik wywołujący.
Dziś wiadomo, że ustępowanie stanu zapalnego – tak zwana resolucja – samo w sobie jest aktywnym i wysoko skoordynowanym procesem biologicznym.[2]
Komórki odpornościowe zmieniają swoje zadania. Pozostałości komórkowe są usuwane. Rozpoczynają się procesy naprawcze. Naturalne cząsteczki sygnałowe organizmu pomagają w uporządkowanym zakończeniu reakcji zapalnej.
Do tych substancji sygnałowych należą między innymi tak zwane Specialized Pro-Resolving Mediators (SPMs), takie jak rezolwiny, protektyny, marezyny i lipoksyny.
Organizm potrzebuje nie tylko sygnału startowego dla stanu zapalnego. Potrzebuje również sygnałów stopu.
Co się stanie, jeśli ogień nie zgaśnie?
Problem pojawia się, gdy aktywność zapalna nie zostaje całkowicie zakończona lub gdy wciąż pojawiają się nowe czynniki zapalne.
Wtedy może rozwinąć się przewlekła lub niskonasilona ogólnoustrojowa aktywność zapalna. Nie musi ona wyglądać jak ostry stan zapalny: bez wyraźnego zaczerwienienia, bez silnego obrzęku, bez bólu o jasno określonej lokalizacji.
Przewlekłe procesy zapalne o charakterze ogólnoustrojowym są w badaniach naukowych łączone z licznymi schorzeniami występującymi na przestrzeni całego życia, w tym z chorobami sercowo-naczyniowymi, cukrzycą, przewlekłą chorobą nerek, a także niektórymi chorobami neurodegeneracyjnymi i autoimmunologicznymi.[3]
Biologia jest w tym przypadku złożona: w zależności od sytuacji stan zapalny może być przyczyną, czynnikiem nasilającym, skutkiem – lub elementem samonapędzającego się cyklu.
BADANIE: CANTOS
Jednym z najważniejszych badań dotyczących kwestii, czy sam stan zapalny może być częścią procesu chorobowego, było CANTOS-Studium.
10 061 osób, które przebyły już zawał serca i u których nadal utrzymywało się podwyższone stężenie hsCRP wynoszące co najmniej 2 mg/l, przydzielono losowo do grupy otrzymującej placebo lub różne dawki kanakinumabu.[1]
Kanakinumab to przeciwciało monoklonalne, które w sposób ukierunkowany hamuje działanie interleukiny-1β (IL-1β) – substancji przekaźnikowej stanu zapalnego. Ważne: lek ten nie obniża przede wszystkim poziomu tłuszczów we krwi.
10 061
Uczestnik
3,7 roku
mediana obserwacji kontrolnej
IL-1β
selektywnie hamowany
0,85
Hazard Ratio przy dawce 150 mg
≈15%
względne zmniejszenie ryzyka
brak
Obniżenie poziomu lipidów
Co zostało zbadane?
Kluczowe pytanie brzmiało: czy celowane hamowanie jednego ze szlaków zapalnych może zmniejszyć liczbę kolejnych zdarzeń sercowo-naczyniowych – niezależnie od obniżenia poziomu cholesterolu?
Pierwszorzędowy punkt końcowy obejmował zawał serca niezakończony zgonem, udar mózgu niezakończony zgonem lub zgon z przyczyn sercowo-naczyniowych.
Co zaobserwowano?
W przypadku dawki 150 mg kanakinumabu współczynnik ryzyka dla pierwotnego punktu końcowego wyniósł 0,85 względem placebo. Odpowiada to redukcji ryzyka względnego o około 15 procent.[1]
Jednocześnie nie odnotowano obniżenia poziomu lipidów. Tym samym badanie dostarczyło silnych dowodów na to, że celowo modulowany szlak zapalny sam w sobie może przyczyniać się do aktywności choroby aterosklerotycznej.[1]
Ale wtedy poznajemy drugą część tej historii
Skoro stan zapalny może być problematyczny, kusi nas prosty wniosek: należałoby więc możliwie jak najsilniej tłumić stan zapalny.
CANTOS pokazuje, dlaczego takie podejście jest zbyt uproszczone. Podczas stosowania kanakinumabu odnotowano więcej śmiertelnych infekcji niż w przypadku placebo. Śmiertelność ogólna nie różniła się istotnie statystycznie.[1]
Biologicznie jest to zrozumiałe: te same mechanizmy zapalne, które w przypadku przewlekłej dysregulacji mogą być problematyczne, jednocześnie stanowią część naszej obrony przed patogenami.
Nasz organizm nie potrzebuje jak najmniejszego stanu zapalnego. Potrzebuje odpowiedniego stanu zapalnego – we właściwym czasie.
Uruchom – sprawdź – zakończ
1. START
Wykrywane jest uszkodzenie, infekcja lub inne zagrożenie. Aktywowane są komórki odpornościowe i mediatory stanu zapalnego.
2. KONTROLA
Organizm stara się usunąć czynnik wywołujący i ograniczyć powstałe uszkodzenia w czasie i przestrzeni.
3. ROZDZIELCZOŚĆ
Reakcja jest aktywnie zakończana. Pozostałości komórkowe są usuwane, uruchamiają się procesy naprawcze, a tkanka w miarę możliwości powraca w kierunku równowagi.
Czym są rezolwiny i inne SPM?
Specialized Pro-Resolving Mediators to grupa endogennych molekuł sygnałowych, które uczestniczą w uporządkowanym zakończeniu reakcji zapalnych.[2]
Zaliczają się do nich rezolwiny, protektyny, marezyny i lipoksyny. Nie działają one po prostu jak uniwersalny „wyłącznik” układu odpornościowego, lecz wspierają procesy należące do fazy resolucji – na przykład usuwanie resztek komórkowych i przywracanie stabilności tkanek.
Badania nad tymi substancjami sygnałowymi rozwijają się bardzo dynamicznie. Zastosowania terapeutyczne są przedmiotem badań, jednak w zależności od wskazania nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone.[2]
Ostre i przewlekłe zapalenie to nie to samo
Jedna ostry Stan zapalny po urazie lub infekcji może być dokładnie tym, czego potrzebuje nasz organizm.
Jedna na stałe niska aktywność zapalna utrzymująca się miesiącami lub latami jest zjawiskiem biologicznie odmiennym.
Problemem nie jest sam ogień. Problemem jest brak regulacji.
Czy przewlekłe zapalenie można wyczuć?
Niekoniecznie.
Ostre zapalenie często wywołuje typowe objawy, takie jak ból, ciepło, zaczerwienienie czy obrzęk. Przewlekłe procesy zapalne o niskim natężeniu mogą być znacznie mniej zauważalne.
Nie znaczy to jednak, że zmęczenie, złe samopoczucie lub inne niespecyficzne dolegliwości automatycznie wynikają z „cichego zapalenia”.
Markery, takie jak CRP czy hsCRP, mogą medycznie dostarczać dodatkowych informacji, jednak nie są swoiste dla jednej konkretnej przyczyny i zawsze muszą być interpretowane w kontekście klinicznym.
Dlaczego CANTOS jest tak ważny?
Badania obserwacyjne od dawna wykazywały, że markery stanu zapalnego są często podwyższone u osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego.
CANTOS postawiło mocniejsze pytanie: co się dzieje, gdy celowo wpływa się na jeden ze szlaków zapalnych?
Fakt, że dawka 150 mg istotnie zmniejszała częstość występowania zdarzeń sercowo-naczyniowych, mimo że nie obniżała poziomu lipidów, wzmocnił znaczenie przyczynowe szlaku zapalnego IL-1β w miażdżycy.[1]
KLASYFIKACJA NAUKOWA
Czego to badanie nie dowodzi
CANTOS nie badał osób zdrowych. Uczestnicy przebyli już wcześniej zawał serca i mieli podwyższone wartości hsCRP.
Badanie to nie dowodzi więc, że każdy człowiek powinien starać się obniżać wskaźniki zapalne za pomocą leków.
Nie dowodzi to również, że stan zapalny jest z zasady „zły”.
Nie mówi ona również nic o tym, czy suplementy diety, poszczególne produkty spożywcze lub określone zmiany stylu życia wywołują taki sam efekt.
Science oznacza także jasne mówienie o tym, czego dane badanie nie wykazuje.
Co możemy z tego wynieść?
Może powinniśmy przestać postrzegać stan zapalny wyłącznie jako wroga.
Jest ona częścią wysoko rozwiniętego systemu ochronnego. Pomaga nam reagować na urazy i patogeny, mobilizować komórki odpornościowe i inicjować naprawę.
Jednak równie ważna jak zdolność do wywołania stanu zapalnego jest zdolność do jego uporządkowanego zakończenia.
Nasz organizm potrzebuje ognia. Ale potrzebuje też mechanizmu, który go z powrotem zgasi.
Właśnie w tym tkwi jedno z najbardziej fascynujących odkryć współczesnych badań nad procesami zapalnymi.
Badania oryginalne i literatura uzupełniająca
1. Ridker PM i in. Terapia przeciwzapalna kanakinumabem w chorobie miażdżycowej. New England Journal of Medicine. 2017;377(12):1119–1131. PMID: 28845751. DOI: 10.1056/NEJMoa1707914. Otwórz PubMed
3. Furman D et al. Przewlekłe zapalenie w etiologii chorób w ciągu całego życia. Nature Medicine. 2019;25(12):1822–1832. PMID: 31806905. DOI: 10.1038/s41591-019-0675-0. Otwórz PubMed
UWAGA REDAKCYJNA
FUNDACJA NAUKOWA świadomie rozdziela wiarygodność biologiczną, obserwacje kliniczne i solidne dowody skuteczności. Niniejszy artykuł stanowi informację naukową, a nie poradę medyczną.
NAUKOWY DOWÓD NA ZMIANĘ
Jedno badanie. Jeden wniosek. Wyjaśnione w zrozumiały sposób.
Aktualne badania. Bez przesady. Bez obietnic uzdrowienia. Po prostu rzetelna Science.
Sven Altorfer
Sven Altorfer jest kierownikiem działu badań i rozwoju w Swiss Health Nutrition AGDzięki swojej wiedzy z zakresu żywienia i substancji bioaktywnych angażuje się na rzecz naturalnych metod dbania o zdrowie, wspierając działania profilaktyczne oraz naturalne zdolności samoleczenia organizmu.
Schon seit Jahren konsumiere ich unterschiedliche Produkte zwischendurch von THE CHANGE.
Mit dem Starter Package habe ich nun einen für mich passendes Set, das mich durch den Tag führt.
Bis jetzt überzeugt und ich freue mich schon heute Abend nach Weltklasse Zürich auf den Reset vor dem Schlaf 😜.
Sportliche Grüsse - Dani
Das Pulver ist gut einzunehmen. Die Verpackung umweltfreundlich und Ressourcen schonend. Ich schätze es sehr, dass Wert auf Weidehaltung in der Schweiz gelegt wird, wie auch dass keine künstlichen Zusatzstoffe verwendet werden. Die Wirkung von Collagen 50+ kann ich noch nicht beurteilen.